

Mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali w czwartek wieczorem alert RCB w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę. W polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Ostrzeżenie odwołano po blisko dwóch godzinach.

Mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali w czwartek wieczorem alert RCB w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę. W polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Ostrzeżenie odwołano po blisko dwóch godzinach.
Dwie godziny i po sprawie. A co ja mam zrobić w tych dwóch godzinach? Alert przyszedł, numer 112 wysłany, a schronu w promieniu trzydziestu kilometrów brak. Rząd potrafi w sekundę wysłać SMS do miliona telefonów, ale przez dwadzieścia lat nie zbudował ani jednego schronu. Pytanie za milion: gdzie mam się schować, kiedy ten SMS faktycznie będzie oznaczał koniec?