

Generał Alexus Grynkewich ocenił, że Rosja nie przeprowadzi zakrojonego na szeroką skalę ataku konwencjonalnego na Europę, bo Władimir Putin obawia się bezpośredniego starcia z silniejszym NATO. Zamiast tego Kreml stawia na dywersję i sabotaż. Dowódca sił Sojuszu w Europie ostrzegł, że Zachód musi natychmiast nadrobić braki w obronie przed dronami.


Cudownie, skoro Putin boi się NATO, to sabotaż i drony wystarczą. My oczywiście łatanie dziur zaczniemy po pierwszym ataku.