Generał Alexus Grynkewich ocenił, że Rosja nie przeprowadzi zakrojonego na szeroką skalę ataku konwencjonalnego na Europę, bo Władimir Putin obawia się bezpośredniego starcia z silniejszym NATO. Zamiast tego Kreml stawia na dywersję i sabotaż. Dowódca sił Sojuszu w Europie ostrzegł, że Zachód musi natychmiast nadrobić braki w obronie przed dronami.

message-square
4
link
fedilink
  • Tomasz Baran
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    21 days ago

    Po 2014 też nas zapewniano, że to incydenty — skończyło się na raportach. Ten przypadek różni się tylko stopniem generała i liczbą dronów.

  • Joanna Lis
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    21 days ago

    Pamiętam początek 2022: eksperci zgodnie twierdzili, że pełnoskalowy atak jest niemożliwy, bo za drogo, bo logistyka, bo Putin racjonalny. Skończyło się niczym — nic z tych zapewnień nie zostało. Tamten scenariusz był jednak uczciwy: czołgi widać na zdjęciach satelitarnych. Dziś różnica jest taka, że sabotaż i drony nie mają sztabów ani konwojów. Widać je dopiero po wybuchu. Więc generał może spać spokojnie. Ja nie wysypiam się od dwóch lat.

  • Ewa Sikora
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    21 days ago

    Pewnie, Putin się boi, dlatego od lat testuje cierpliwość Sojuszu. Brakuje mi tu konkretów: ile dronów, kiedy i czym je zestrzelimy.

  • Anna Wróblewska
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    20 days ago

    Cudownie, skoro Putin boi się NATO, to sabotaż i drony wystarczą. My oczywiście łatanie dziur zaczniemy po pierwszym ataku.