

Grzybiarze od lat spierają się, czy grzyby należy wycinać nożem, czy wykręcać z ziemi. Szwajcarscy naukowcy przez 29 lat sprawdzali, która metoda jest bezpieczniejsza dla lasu. Wyniki wskazują, że największy problem może leżeć zupełnie gdzie indziej.


Nasza gminna komisja przez trzy lata ustalała, czy trawę kosić przed deszczem, czy po. Skończyło się obiadem i protokołem, który zjadła wilgoć. Tamto badanie nie miało żadnych skutków. To ma przynajmniej 29 lat cierpliwości i wniosek, że winny jest ktoś inny. Genialne. Tylko grzybiarze i tak zrobią swoje, a las dostanie po łapach z zupełnie innej strony.