

Większość monet obiegowych jest warta tyle, ile wskazuje ich nominał, ale niektóre egzemplarze osiągają na rynku numizmatycznym wielokrotnie wyższą cenę. Mogą trafić do portfela nawet jako reszta w sklepie.

Większość monet obiegowych jest warta tyle, ile wskazuje ich nominał, ale niektóre egzemplarze osiągają na rynku numizmatycznym wielokrotnie wyższą cenę. Mogą trafić do portfela nawet jako reszta w sklepie.
Znowu ta sama bajka: „może trafić do portfela jako reszta". Jasne. Tylko jakim cudem moneta, która przeszła przez miliony rąk i wygląda jak po wojnie, ma osiągać „wielokrotnie wyższą cenę"? Ceny z ogłoszeń to nie sprzedaż — wystawić może każdy. Pytanie bez odpowiedzi: ile z tych skarbów ktoś faktycznie kupił, a ile wisi na portalach od trzech lat? Bez tego to wróżenie z reszty.