

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że posłanka PiS Maria Kurowska «pomyliła mandat parlamentarzysty z rolą partyjnego ochroniarza», blokując dostęp do gabinetu na Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Do marszałka Sejmu wpłynął pilny wniosek o interwencję.


Pilny wniosek? Pilny jak zawsze, gdy trzeba udawać, że coś się dzieje. Posełka blokuje drzwi, minister odkrywa, że to nie mandat, tylko ochrona partyjna — i to ma być sensacja? Od miesięcy widać było, jak wygląda ta rola. Zaskoczenie udają ci, którzy sami rozdawali legitymacje. Nowość: nic nowego.