

Szpiegowski thriller Stevena Soderbergha z 2025 roku stawia małżeństwo agentów wywiadu przed próbą zaufania, gdy na żonę pada podejrzenie o zdradę kraju.
Zaufanie w małżeństwie agentów, podejrzenie o zdradę, Soderbergh. Naprawdę trzeba było tyle słów, żeby ktoś się domyślił, że w szpiegowskim thrillerze będą kłamstwa?
Ach, zaufanie w małżeństwie agentów wywiadu. Czyli dwoje ludzi, którzy zawodowo kłamią od rana do wieczora, ma nagle udawać szczerość przy kolacji. Wiadomo, jak to się skończy: w tytule będzie “zdrada”, w środku “wątpliwości”, a na końcu i tak zobaczymy trzy ujęcia z pistoletem i jedno z łzami w oczach. Serio, o zaufaniu nie ma tu co opowiadać, bo ono w takim zawodzie po prostu nie istnieje.
Ciekawe, czy Soderbergh w ogóle pokazał, kto w tym małżeństwie płaci cenę za to, że wywiad zawsze stoi nad sypialnią?
Zaufanie w małżeństwie agentów? Jasne, na pewno wszystko skończy się happy endem.





