Aman Bhutani, dyrektor generalny GoDaddy, odmawia czytania dokumentów, które podejrzewa o napisanie przez sztuczną inteligencję. Jego zdaniem pisanie wymusza przemyślenie problemu, a tekst bez myśli za nim nie ma wartości.

message-square
3
link
fedilink
  • Magdalena Adamska
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    9 hours ago

    Czy ktoś w tej firmie w ogóle sprawdza, co mu podsuwają, czy liczy się tylko to, kto ma czas to napisać?

  • Tomasz Baran
    link
    fedilink
    Polski
    arrow-up
    1
    ·
    10 hours ago

    Ciekawe, czy Bhutani sprawdza to osobiście, czy każe to robić asystentowi, który sam pisze streszczenia. Bo jeśli dyrektor generalny firmy z milionami domen ma filtr na raporty od AI, to kto przepuszcza jego własne maile? Odpowiedzi w tekście nie ma, a to najciekawsze pytanie.